BLOG DLA LEKARZY

W swojej codziennej pracy sądy stykają się z różnymi sprawami; mniej lub bardziej interesującymi dla opinii publicznej. Zdarzają się przypadki budzące zainteresowanie zarówno mediów jak i ogółu społeczeństwa. Nad jedną z takich spraw pracował Sąd Okręgowy w Łodzi (sygnatura II C 1119/11). Pozew przeciwko szpitalowi wnieśli rodzice, których dziecko urodziło się bez prawej ręki. Jako podstawę roszczenia wskazano szok, jakiego doznali w związku z niespodziewanymi narodzinami niepełnosprawnej córki oraz odmowę prawa do przeprowadzenia aborcji. Z tego tytułu rodzice dochodzili roszczenia w wysokości 200 000 złotych. Dodatkowo domagali się 820 000 złotych odszkodowania w związku ze wzrostem kosztów utrzymania niepełnosprawnego dziecka.

Matka dziecka w trakcie ciąży siedmiokrotnie była poddawana badaniu USG. Po wykonaniu każdego z nich lekarze zapewniali pacjentkę o prawidłowym rozwoju płodu. Jak wielkie musiało być zaskoczenie rodziców przy porodzie, gdy dziecko co prawda urodziło się zdrowe, jednak pozbawione prawej ręki. Rodzice podnosili, że mimo szoku jakiego doświadczyli, szpital nie zapewnił im fachowej pomocy psychologicznej.

Sąd Okręgowy, przed którym toczyła się sprawa, przyznał rodzicom zadośćuczynienie w wysokości 100 000 złotych z uwagi na cierpienia psychiczne, które spowodowane były przez szok w związku z przyjściem na świat ich niepełnosprawnego dziecka. Sytuację tę potęgował fakt, iż jeszcze w trakcie ciąży kobieta była wielokrotnie zapewniana o właściwym rozwoju płodu. Roszczenie dotyczące odszkodowania zostało oddalone, ponieważ opierało się na odmowie prawa do przerwania ciąży. Wątpliwości, jakie mogą wiązać się z dopuszczalnością dochodzenia tego rodzaju roszczeń, wynikają z obowiązującego w Polsce prawa aborcyjnego, należącego do jednego z najbardziej restrykcyjnych w Unii Europejskiej. 

Sąd Apelacyjny, rozpoznając sprawę w II instancji (sygn. akt I ACa 1075/12), obniżył wysokość zadośćuczynienia do 70 000 złotych. Jednocześnie zwrócił uwagę, iż gdyby szpital udzielił rodzicom specjalistycznej opieki psychologicznej, ewentualne zadośćuczynienie byłoby jeszcze niższe.

Procesy, w których rodzice dochodzą zadośćuczynienia od szpitali w związku z odmową udzielenia im prawa do przerwania ciąży nie należą już do rzadkości i budzą skrajne emocje. Samo zjawisko znalazło już swoje określenie w doktrynie prawniczej, jako tzw. wrongful birth. Czy organy sprawiedliwości zaczną zasądzać odszkodowania w tego rodzaju roszczeniach? Czy wątpliwości, jakie mogą wiązać się z dopuszczalnością dochodzenia tego rodzaju roszczeń, w świetle tak restrykcyjnego prawa aborcyjnego w Polsce staną temu na przeszkodzie? Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie pojawi się szybciej, niż może to wydawać.

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.