BLOG DLA LEKARZY

Zagadnienie odpowiedzialności ponoszonej przez podmioty medyczne, w tym szpitale, najczęściej dotyczy odpowiedzialność za szkody wyrządzone pacjentowi w wyniku bezprawnego działania lub zaniechania działania personelu takiego podmiotu i jest związane z leczeniem, jakiemu dany pacjent został poddany. Zdarza się, że osoby zarządzające takimi placówkami biorą pod uwagę możliwość wystąpienia ryzyka wyrządzenia szkody, na przykład w wyniku nieodśnieżenia chodnika. Bardzo rzadko jednak przedmiotem uwagi staje się odpowiedzialność z tytułu naruszenia praw pacjenta, obejmujących m.in. poszanowanie prawa do opieki duszpasterskiej. Tymczasem sprawy o takiej tematyce coraz częściej zaczynają pojawiać się na wokandach polskich sądów.

Jedną z takich spraw zajął się Sąd Okręgowy w Lublinie (sygn. akt I C 34/11) oraz w drugiej instancji Sąd Apelacyjny w Lublinie (sygn. akt J ACa 420/12). Wyroki wydane w powyższej sprawie stanowią dobry przykład, który może posłużyć jako baza do prowadzenia dalszych dyskusji nad odpowiedzialnością z tytułu naruszenia prawa do opieki duszpasterskiej.

We wspomnianej sprawie pacjent trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy 26 lipca 2010 r. Po przeprowadzonych badaniach rentgenowskich oraz USG ustalono, że cierpi on na zespół zmiażdżenia. Zdecydowano się na pozostawienie pacjenta w szpitalu. Następnie w nocy z 26 lipca na 27 lipca pacjent przeniesiony został na oddział intensywnej terapii. We wczesnych godzinach porannych, 27 lipca pacjent poinformował małżonkę o swoim stanie zdrowia, po czym żona odwiedziła pacjenta w szpitalu. Jeszcze tego samego dnia w godzinach popołudniowych pacjent zmarł w wyniku nagłego zatrzymania akcji serca. Rodzina poszkodowanego wystąpiła z powództwem o zapłatę przez szpital zadośćuczynienia w związku z brakiem zapewnienia zmarłemu prawa do opieki duszpasterskiej. W toku postępowania sądowego ustalono jednak, że małżonka pacjenta nie kontaktowała się z personelem szpitala, aby zorganizować małżonkowi kontaktu z duchownym. Ostatecznie sąd oddalił powództwo w obu instancjach.

Mimo, że w omówionym wyżej przykładzie powództwo okazało się w ocenie sądu niezasadne, to wydaje się istotnym wyznaczenie zakresu obowiązków podmiotów medycznych, w celu uniknięcia przez nie w przyszłości odpowiedzialności w takich przypadkach.

Prawo pacjenta do opieki duszpasterskiej ma swoją podstawę prawną w przepisach ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Ustawa wskazuje, iż w przypadku pogorszenia się stanu zdrowia lub zaistnienia stanu zagrożenia życia pacjenta, podmiot medyczny jest obowiązany umożliwić mu kontakt z duchownym właściwym dla jego wyznania. Przepisy te mają zastosowanie wyłącznie do: szpitali, zakładów pielęgnacyjno-opiekuńczych, zakładów opiekuńczo-leczniczych oraz hospicjów stacjonarnych lub innych podmiotów leczniczych przeznaczonych dla osób, których stan zdrowia wymaga pobytu w stacjonarnej placówce.

Ustawa w sposób ogólny wskazuje na zakres samego prawa do opieki duszpasterskiej i nie definiuje, czy obejmuje ono jedynie bierne umożliwienie opieki duszpasterskiej, czy też wymaga podjęcia aktywnych kroków w tej kwestii.

We wspomnianej wcześniej sprawie sądy stanęły na stanowisku, że obowiązkiem podmiotów leczniczych jest udzielenie informacji o tym, jakich wyznań kapłani działają na terenie szpitala, ze wskazaniem, w jakich godzinach odbywają się nabożeństwa. Ponadto, zobowiązane są one  umożliwić wizytę kapłanów innych wyznań. Co więcej wskazano, że do obowiązków personelu medycznego z pewnością nie należy aktywne uzyskiwanie informacji, jakiego wyznania jest dany pacjent lub podejmowanie z własnej inicjatywy (bez wyraźnej woli pacjenta) działań polegających na organizowaniu nabożeństw dla niego. Takie działanie mogłoby zostać odebrane jako ingerencja w jego sferę prywatną. Aktywne działania podmiotu leczniczego zmierzające do realizacji prawa do opieki duszpasterskiej powinny ograniczać się wyłącznie do sytuacji, w których pacjent lub członek jego rodziny zgłosi chęć kontaktu z duszpasterzem.

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.