BLOG DLA LEKARZY

Zagadnienie odpowiedzialności ponoszonej przez podmioty medyczne, w tym szpitale, najczęściej dotyczy odpowiedzialność za szkody wyrządzone pacjentowi w wyniku bezprawnego działania lub zaniechania działania personelu takiego podmiotu i jest związane z leczeniem, jakiemu dany pacjent został poddany. Zdarza się, że osoby zarządzające takimi placówkami biorą pod uwagę możliwość wystąpienia ryzyka wyrządzenia szkody, na przykład w wyniku nieodśnieżenia chodnika. Bardzo rzadko jednak przedmiotem uwagi staje się odpowiedzialność z tytułu naruszenia praw pacjenta, obejmujących m.in. poszanowanie prawa do opieki duszpasterskiej. Tymczasem sprawy o takiej tematyce coraz częściej zaczynają pojawiać się na wokandach polskich sądów.

W swojej codziennej pracy sądy stykają się z różnymi sprawami; mniej lub bardziej interesującymi dla opinii publicznej. Zdarzają się przypadki budzące zainteresowanie zarówno mediów jak i ogółu społeczeństwa. Nad jedną z takich spraw pracował Sąd Okręgowy w Łodzi (sygnatura II C 1119/11). Pozew przeciwko szpitalowi wnieśli rodzice, których dziecko urodziło się bez prawej ręki. Jako podstawę roszczenia wskazano szok, jakiego doznali w związku z niespodziewanymi narodzinami niepełnosprawnej córki oraz odmowę prawa do przeprowadzenia aborcji. Z tego tytułu rodzice dochodzili roszczenia w wysokości 200 000 złotych. Dodatkowo domagali się 820 000 złotych odszkodowania w związku ze wzrostem kosztów utrzymania niepełnosprawnego dziecka.

Wedle zapisów Przyrzeczenia Lekarskiego obowiązkiem każdego lekarza jest „służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu, według najlepszej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic (...) mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek.” Już na samym początku kariery lekarskiej bardzo jasno nakreślone są priorytety. Dobro i zdrowie drugiego człowieka są najważniejsze, a praca lekarza traktowana jest jak misja i służba bliźniemu. Czy przy tak postawionych celach jest jeszcze miejsce w życiu lekarza, aby zadbać o własne zdrowie?

Wydawałoby się, że prawidłowa diagnoza lekarska oraz racjonalnie dobrana metoda leczenia to gwarantowany sukces na drodze do pełni zdrowia pacjenta. Jak się okazuje to nic bardziej mylnego. Kluczowym etapem terapii jest sam pacjent, a więc jego odpowiednie nastawienie do leczenia i realizacja zaleceń lekarskich. Jak pokazują badania bywa z tym bardzo różnie. Znacząca większość pacjentów nie przestrzega zaleceń lekarskich. Przyczyn takiej postawy jest wiele. Z jednej strony bezobjawowe choroby takie jak nadciśnienie tętnicze czy cukrzyca w swej początkowej fazie, z drugiej zaś brak powiązania pogarszającej się jakości życia z chorobą. Jak więc zmobilizować pacjenta do działania? Czy zaangażowanie pacjenta jest bezwarunkowo konieczne do skutecznego leczenia?

Komunikacja interpersonalna to jedna z podstawowych ról w życiu każdego człowieka. Poprzez komunikowanie się przekazujemy informację, wyrażamy uczucia czy dzielimy się swoją opinią. Jest ona niemalże tak ważna jak umiejętność oddychania. O ile oddychanie pozwala nam żyć, o tyle komunikowanie się pozwala na funkcjonowanie w życiu społecznym.